Blog


Czy wyrzuciliście kiedyś jedzenie do śmieci?

autor: Krystyna Aleksandra Dudzis / 9 Listopad 2016

Niech zgadnę: na większych zakupach kupiliście o jeden jogurt za dużo i nie zdążyliście go pochłonąć przed upływem daty ważności? Co robiliście z pomidorami, które już były zbyt miękkie? Jaki był los troszkę śliskich pieczarek? Co działo się z pociemniałymi bananami? Tak, tak… pewnie trafiały do kosza. A jak było z wędlinami? Kupiliście szynkę, która po dwóch dniach zaczynała się lepić… i co z nią zrobiliście? Kwestii pieczywa nie będę nawet poruszała, gdyż jestem przekonana, że w 70% polskich domostw marnują się czerstwe bułki i suchy chleb.



To nie koniec pytań. Czy zastanawialiście się kiedyś, ilu ludzi żyje w Polsce w skrajnym ubóstwie? Posłużę się liczbami. W 2013 roku w Polsce było ok. 38 mln ludzi. 7% z nich, czyli 2.8 mln żyło w skrajnym ubóstwie. Przenieśmy te dane np. na Szczecin. Liczba mieszkańców Szczecina to ok. 407 tys., co proporcjonalnie daje nam 28,5 tys. osób żyjących w skrajnej biedzie - co 15. osoba, którą mijamy codziennie na chodniku. Na świecie ok. 1/3 wyprodukowanej żywności wyrzucana jest do śmieci, tj. ok. 1,2 mld ton. W Europie marnuje się ok. 95 mln ton pożywienia rocznie. W Polsce marnujemy ok. 8 mln ton jedzenia rocznie. Ok. 900 tys. ton żywności udaje się w Polsce odzyskać, jest to żywność, która nie została sprzedana w supermarketach.


Co to jest skrajne ubóstwo? W praktyce oznacza to, że stać nas na jeden ciepły posiłek dziennie, składający się z dwóch lub mniejszej liczby składników. Jednym słowem: głodujemy. W takiej sytuacji instynkt samozachowawczy nie pozwala nam siedzieć bezczynnie, zaczynamy szukać żywności! Gdzie szukać pożywienia? Najpopularniejsze miejsca to okolice dużych sklepów, restauracji oraz osiedlowe śmietniki.


Łącząc powyższe fakty, możemy dojść do wniosku, że mamy sporo do zrobienia w kwestii naprawienia świata. Namawiamy Was do tego, abyście nie marnowali pożywienia! Żebyście podzielili się jedzeniem z tymi, którzy go potrzebują, ponieważ głodują!



W tym miejscu zaczyna się nasza rola. Idea, którą chcemy propagować.


Pomysł jest taki, aby w okolicy osiedlowych śmietników organizować stacje (specjalne regały), do których mieszkańcy będą mogli odkładać zbędne jedzenie. Sami zobaczycie, jak wiele osób z radością skorzysta z Waszej pomocy. Nasza akcja NIE.MARNUJE pozytywnie wpływa też na integrację społeczną. W dobie cyfrowego świata organizacja takiej stacji może zbliżyć do siebie sąsiadów. Jak to zorganizować?


Po pierwsze potrzebne będą szczere chęci i świadomość marnotrawstwa jedzenia. Po drugie szukamy stacji w okolicy naszego miejsca zamieszkania. Jeśli nie udało się Wam znaleźć odpowiedniej stacji, nie załamujcie się. Możecie zbudować podobną stację sami. I nie zapomnijcie nas o tym poinformować! Nagłośnimy sprawę i naniesiemy parametry waszej stacji na mapę. Jeśli potrzebujcie jakiejś porady, napiszcie do nas: [email protected]


Jeżeli w Waszej okolicy jest już stacja, nie ma na co czekać. Zacznijcie odkładać na regał produkty spożywcze, których nie dacie rady sami skonsumować. Pamiętajcie jednak o tym, że przekazywane przez Was produkty muszą nadawać się do dalszej konsumpcji.


Ostatni etap to nagłaśnianie całego przedsięwzięcia i zachęcenie innych. Tak dobrą wiadomością należy się dzielić. Pochwalcie się sąsiadowi, zróbcie sobie zdjęcie ze stacją, wspomnijcie o tym na FB i na Twitterze, powiadomcie też nas.


Chcemy jeszcze raz przypomnieć komu służy ta akcja. Oczywiście, odbiorcami Waszych produktów będą osoby bezdomne, ale potrzebujących jest więcej. Są to najczęściej ludzie starsi, którzy żyjąc z bardzo skromnej emerytury lub renty, w pierwszej kolejności decydują się na wykupienie recept i opłacenie rachunków. Po opłaceniu priorytetów nie starcza im na jedzenie. Kolejna grupa to freeganie, czyli ludzie o ogromnej świadomości ekologicznej, którzy nie godzą się na marnotrawienie pożywienia. Potrafią udowodnić, że jedzeniem, które zostało przeznaczone na odpady, można wyżywić całą rodzinę, a nawet podzielić się z innymi.


Drugi biegun naszej inicjatywy możemy określić jako społeczno-edukacyjny. Chcemy zachęcić ludzi do przemyślanego zarządzania produktami spożywczymi, a przy okazji do współpracy i wspierania się w ramach małych społeczności osiedlowych. Wspólne budowanie stacji i opieka nad nią, może stać się pretekstem do lepszego poznania sąsiadów i przełamania dystansu międzyludzkiego oraz zbudowania nowego poziomu relacji.


Na koniec odpowiedź na ważne pytania, które powinniście sobie i nam postawić:


Podatek VAT


„Od 2009 r. zgodnie z treścią art. 43 ust. 1 pkt 16 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2011 r., Nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) producenci zostali objęci ulgą podatkową w zakresie darowizny żywności. Jednakże z uwagi na uregulowania prawa UE oraz fakt nieobjęcia ulgą również dystrybutorów, skala wykorzystywania ulgi była znikoma. Wszystko zmieniło się 23 lipca 2013 r., kiedy to Komisja Finansów Sejmu RP przyjęła poprawkę do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, dzięki której darowizny na cele charytatywne organizacjom pożytku publicznego przez wszystkie podmioty gospodarcze (także dystrybutorów) będzie zwolniona z podatku od towarów i usług”. (www.opodatkowany.pl)


Dlaczego kwestie podatku VAT nie dotyczą naszej inicjatywy? 


Podatek VAT, który istniał przed wprowadzeniem poprawki z 2013 r. dotyczył jedynie producentów i dystrybutorów produktów spożywczych. Po wprowadzeniu poprawki w 2013 r. może zostać pominięty, jeżeli pożywienie zostanie podarowane organizacjom pożytku publicznego. Nasza inicjatywa nie jest skierowana do producentów czy dystrybutorów jedzenia, ale do mieszkańców osiedli i zachęca do odłożenia, na specjalnie przygotowane regały, jedzenia, którego sami nie zdołamy zjeść przed upływem przydatności do spożycia. Zamiast wyrzucać jedzenie do śmieci, odkładamy je do czystej stacji i ułatwiamy życie potrzebującym, którzy nie muszą już nurkować w śmietnikach.


Sanepid


Jako że nie sprzedajemy, nie produkujemy i nie rozdajemy produktów spożywczych – nie podlegamy rozporządzeniom Sanepidu. Podobnie jak inne odpady komunalne, również odpady spożywcze, nie podlegają tejże kontroli. Inicjatywa nasza zachęca do segregowania odpadów komunalnych, a dokładnie produktów spożywczych i pozostawiania ich w specjalnie wydzielonych do tego miejscach (regałach, stacjach).


Śmietniki


Dlaczego namawiamy do organizowania stacji przy lokalnych śmietnikach? Żeby nie było wątpliwości prawnych, co do tego, że jedzenie, umieszczone w stacji jest „odpadem”. Po przeprowadzeniu segregacji, produkty spożywcze mogą zostać zużyte na odpowiedzialność osób je spożywających.


Bardzo istotne jest utrzymywanie czystości wokół stacji. Wierzymy, że minimalne zaangażowanie mieszkańców i osób korzystających z pomocy, pozwoli utrzymać należyty porządek, a stacja zostanie odpowiednio zabezpieczona przed opadami atmosferycznymi, tak aby produkty, które się w niej znajdą nie ulegały przyspieszonemu rozkładowi.


Na koniec pozostaje nam życzyć: smacznego!

Zajrzyj także na:
http://foodsharing.pl/
http://foodnotbombs.pl/

Najnowsze i najpopularniejsze dawki wiedzy

Zamknij

Podaj tutaj swój adres email: